Wnuczka jednego z najpotężniejszych baronów medialnych w USA Patricia Hearst długo wiodła życie pozbawione wielkich trosk. W 1974 r. studentkę uniwersytetu w Berkeley porwali członkowie lewicowej grupy terrorystycznej znanej jako Symbioniczna Armia Wyzwolenia. Kilka tygodni później cała Ameryka zobaczyła, jak Patty Hearst napada na bank z bronią w ręku i u boku swoich porywaczy.
Artykuł pochodzi z Plejada i tam też zapraszamy do zapoznania się z całą treścią.
