Andrzej Wrona wyskoczył samotnie do miasta. Mimo tego nie odrywał wzroku od telefonu, co rusz ucinając sobie pogawędki. Po wyjściu z restauracji skierował swoje kroki do samochodu, którego czystość pozostawia wiele do życzenia.
Artykuł pochodzi z Pudelek.pl i tam też zapraszamy do zapoznania się z całą treścią.
