Marianna Schreiber tłumaczy się z noszenia „podrabianej torebki”. „Wolałabym wydać 16 tysięcy złotych na dziecko”

Marianna Schreiber została „przyłapana” na mieście z podrabianą (?) torebką YSL. Teraz w nowym poście na Instagramie odniosła się do sytuacji. Zaznacza, że jej nie kupiła, a dostała.

Artykuł pochodzi z Pudelek.pl i tam też zapraszamy do zapoznania się z całą treścią.