Kasia Tusk pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi fanami. Blogerka w czwartek relacjonowała swoją podróż samolotem. Podzieliła się gorzką refleksją, że nie spakowała ulubionej książki. Jednak kłopoty zaczęły się dopiero wtedy, gdy dowiedziała się, że jej walizka nie poleciała tym samym lotem.
Artykuł pochodzi z Plejada i tam też zapraszamy do zapoznania się z całą treścią.
